Zgodnie ze zaktualizowanymi terminami w ostatnim tygodniu listopada miały zostać otwarte oferty w przetargu na przewozy autobusowe. Zamiast tego Miejskie Usługi Komunikacyjne w Zgierzu unieważniły postępowanie. Oznacza to, że po 1 stycznia wszystko zostaje po staremu.
Przygotowania do zmian w komunikacji miejskiej w Zgierzu trwały w Miejskich Usługach Komunikacyjnych (MUK Zgierz) od kilku miesięcy, ale
formalnie zaprezentowano je pod koniec kwietnia tego roku. Dotychczasowych dziesięć linii autobusowych: 1, 3, 4, 5, 6, 8, 9 10, 10S i 61miało zostać zastąpionych pięcioma nowymi liniami – od A do E.
Komunikacja w Zgierzu. Opóźniony przetarg unieważniony W stosunku do wspomnianych deklaracji, ogłoszenie przetargu na przewozy autobusowe w Zgierzu nastąpiło nie w czerwcu, a dopiero pod koniec sierpnia. Otwarcie ofert, które miało nastąpić 24 września,
zostało przesunięte przez MUK na 24 października, a potem na 28 listopada. Powodem były pytania oraz odwołanie Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Gostyninie (PKS Gostynin), o którym napiszemy w dalszej części tekstu.
Ostatecznie w czwartek, 27 listopada postępowanie zostało unieważnione, stąd nie dowiemy się, jakie firmy przewozowe były zainteresowane tym kontaktem przewozowym.
– Zamawiający wszczynając przedmiotowe postępowanie założył, że jego realizacja w określonym standardzie pojazdami nisko i zeroemisyjnymi rozpocznie się od dnia 1 stycznia 2026 roku – wyjaśnia w zawiadomieniu o unieważnieniu kierownik Miejskich Usług Komunikacyjnych w Zgierzu Radosław Podogrocki. – Ponadto cała koncepcja postępowania opierała się o realizację tegoż zamówienia pojazdami wykonawcy stacjonującymi na terenie miasta Zgierza, przez co określił standardy jakości świadczonej usługi w modelu odpowiadającym pierwotnym założeniom.

Fot. Daniel Siwak | Nowy przewoźnik miałby zastąpić ZPK "Markab", który od lat wozi mieszkańców Zgierza
MUK Zgierz uważa, że wprowadzenie tak dużych zmian specyfikacji warunków zamówienia, zmieniają m.in. warunki udziału w postępowaniu oraz zapisy projektowanych postanowień umowy. Jako przykład zgierski organizator wskazuje, że “zgodnie z wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej usługa świadczona przez wykonawcę faktycznie rozpoczęłaby się po 11 miesiącach od podpisania umowy, czyli nie wcześniej niż na początku 2027 roku, co jest istotną zmianą w porównaniu do prowadzonego postępowania”.
Na koniec czytamy: “Po przeanalizowaniu dokumentów zamawiający stwierdza, że zmiany treści ogłoszenia o zamówieniu oraz SWZ istotnie zmieniają zakres zamówienia w porównaniu z pierwotnie określonym, w konsekwencji dalsze prowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego jest nieuzasadnione”.
Kierownik Radosław Podogrodzki pointuje, że “zamawiający ogłaszając nowe postępowanie uwzględni postanowienia wyroku KIO, wprowadzając m. in. nowe kryteria oceny ofert, zapisy zawierające między innymi okres przejściowy pomiędzy zawarciem umowy a jej realizacją, odległość bazy eksploatacyjnej. Jest duże prawdopodobieństwo, że część podmiotów pierwotnie niezainteresowanych tym postępowaniem, gdy zapoznają się z nowym ogłoszeniem i dokumentami nowego postępowania będą nim zainteresowanie”.
PKS Gostynin wywrócił przetarg Zgierza?
Z dokumentacji przetargowej wynika, że na początku września odwołanie za pośrednictwem kancelarii radcowskiej złożył PKS Gostynin. Firma wchodzi w skład Grupy PKS Grodzisk Mazowiecki. Przewoźnik ten zwrócił uwagę na braku precyzyjnego określenia tzw. okresu przejściowego, co miało rażąco ograniczać konkurencję i daje przywilej lokalnym wykonawców. Także w kontekście uprzywilejowania lokalnych wykonawców zwrócono uwagę na konieczności posiadania bazy transportowej tylko terenie miasta Zgierza, co nie było uzasadnione potrzebą związaną z realizacją zamówienia.
PKS Gostynin wnosił też o ustanowienie okresu przejściowego pomiędzy datą podpisania umowy a datą rozpoczęcia usług trwającego minimum 11 miesięcy dla wymogów wiązanych z bazą eksploatacyjną, co nie było w ogóle zawarte w warunkach przetargu. Jak się okazało i wskazują to Miejskie Usługi Komunikacyjne, część postulatów przewoźnika została uwzględniona przez Krajową Izbę Odwoławczą. To spowodowało zmianę zapisów w specyfikacji warunków zamówienia, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.
Jakie były wymagania dla nowego operatora w Zgierzu
Warto przypomnieć, jakie warunki stawiano potencjalnemu nowemu przewoźnikowi. Ten miał dysponować minimum 32 autobusami niskopodłogowymi, z czego 3/4 z nich miało spełniać normę spalania paliwa minimum Euro 5, a co najmniej 7 autobusów miałoby być zasilanych paliwami alternatywnymi.

materiały Urzędu Miasta w Zgierzu | Planowana siatka połączeń, która miała wejść od 1 stycznia 2026 roku
Z tego 21 autobusów to pojazdy klasy midi lub maxi (o długości od 10-12,50 m) – z dwoma lub trzema wejściami, a 11 autobusów to klasa mega (o długości od 17,50 m – 18,75 m) – z trzema lub czterema wejściami. Ewidentnie brakuje tutaj pojazdów klasy mini, które miałyby obsługiwać także zapowiadane połączenia na życzenie. Co do zajezdni, to ta miała znajdować się na terenie miasta Zgierz i posiadać stację paliw i myjnię. Do tego potencjalny przewoźnik powinien mieć minimum: jeden specjalnym pojazd holowniczy oraz jeden pojazd nadzoru i kontroli ruchu.
W przypadku Zgierza rozpoczęcie realizacji przewozów przez nowego przewoźnika, miało nastąpić nie wcześniej niż 1 stycznia 2026 roku. Umowa zawarta byłaby na 10 lat. Oznacza to, że w nowym roku wszystko zostaje po staremu, jeżeli chodzi o przewozy autobusowe.